Daleko od Wichrowych Wzgórz
Miejsce: Stara Księgowość

Kuratorką spotkań literackich DALEKO OD WICHROWYCH WZGÓRZ jest Agnieszka Drotkiewicz.
„Jesteśmy daleko od Wichrowych Wzgórz, delikatnie mówiąc. Forma powieściowa nie jest jeszcze gotowa, by opisać obojętność i nicość, trzeba by wymyślić bardziej bezbarwny sposób wyrazu, bardziej zwięzły i monotonny” – pisze Michel Houellebecq w Poszerzeniu pola walki. Czy rzeczywiście – w literaturze – jesteśmy daleko od Wichrowych Wzgórz? Czy jest coś, co pomimo zmian dekoracji pozostaje w literaturze niezmienne? Czy w dawnych książkach można szukać odpowiedzi na współczesne pytania? Czy warto się cofnąć, żeby zobaczyć obraz pełniejszy niż półka z napisem: „10 top nowości”?
Czytanie to awantura, mówi jedna z uczestniczek naszego projektu, Anna Marchewka, dlatego pozwalam sobie na takie pytania. Poszukiwać odpowiedzi, a także nowych pytań razem ze mną będą między innymi: Agnieszka Chrzczonowicz, Sylwia Chutnik, Anna Marchewka, Beata Stasińska, Kazimiera Szczuka, Bella Szwarcman-Czarnota, Agnieszka Wolny-Hamkało. Przyjmiemy rożne klucze: psychoanalityczny, społeczny, antropologiczny. Czytanie to awantura. (Agnieszka Drotkiewicz)
planowane spotkania:
1. listopad 2009: Daleko od Wichrowych Wzgórz (Emily Brontë, Sarah Kane)
2. grudzień 2009: Idzie niebo ciemną nocą (Ewa Szelburg-Zarembina)
3. styczeń 2010: Seks w wielkim mieście (Katherine Mansfield, Candace Bushnell)
4. marzec 2010: W cieniu Jelinek (Marlene Steeruwitz, Elfriede Jelinek)
5. maj 2010: New York, New York (Anzia Yezierska, Tony Kushner)
wstęp wolny
New York, New York, 10 maja
Zbiór opowiadań Anzi Yezierskiej Hungry Hearts z 1920 to wstrząsające świadectwo losu żydowskich emigrantów w Ameryce, a także zapis upartego dążenia kobiet „to make a person of myself”. To opis marzeń, nadziei i rozczarowań. „Tak, jak wszyscy ludzie, którzy nic nie mają, żyłam marzeniami.” – mówi jedna z jej bohaterek. Inna zaś zna już cenę podróży do Utopii – „W Rosji mogłeś mieć nadzieję, że uciekniesz od zgryzot do Ameryki, a z Ameryki dokąd pójdziesz? Tak, w najczarniejszych dniach w Rosji zawsze była jakaś nadzieja, że w Ameryce będzie lepiej, w Rosji mieliśmy tylko lepiankę, nie było co jeść i zawsze baliśmy się Kozaków, jednak widzieliśmy niebo, mogliśmy marzyć, rozmyślać o nowym świecie, w którym będziemy mogli być ludźmi, nie niewolnikami!”. Tony Kushner w dramacie Anioły w Ameryce pisze o potomkach żydowskich emigrantów: „Wy nie pokonacie już tej drogi, bo dziś czas Wielkich Podróży się skończył. A jednak każdego dnia pokonujecie drogę z tamtego do tego świata. Każdego dnia. Rozumiecie? Ta podróż jest w was.” Czy mógłby on być wnukiem Yezierskiej? Jak traumę zamienić w „story”? Czym jest dzisiaj ta uwewnętrzniona podróż? Czy Nowy Jork to miasto zbudowane na bagnach marzeń? Wreszcie – czy leży on daleko od Wichrowych Wzgórz? O tym będę rozmawiać z Bellą Szwarcman-Czarnotą i Adrianą Prodeus.
W cieniu Jelinek, 22 marca
Amatorki Elfriede Jelinek (ur. 1946) kończą się słowami: „kiedy życie tędy przebiega, paula już nie stara się go zagadnąć. plotkować już nie lubi. paula, życie właśnie przejeżdża! ale nasza paula szuka wciąż kluczyków do samochodu. do widzenia, paula, szerokiej drogi!”. Uwiedzenia innej austriackiej pisarki, Marlene Streeruwitz (ur. 1950) – „Najpierw zrobi ten kurs komputerowy. Potem będą święta. A potem. Od przyszłego roku ze wszystkim będzie lepiej. Wywołano Helenę.” Obie powieści są książkami krytycznymi, podręcznikami kobiecej samoświadomości. Marlene Streeruwitz proponuje takie rozróżnienie – „jeśli chodzi o Elfriede Jelinek, to myślę, że ona zajmuje się tym, co martwe, a ja tym, co żywe.” W obu książkach język gra główną rolę. Każde nasze słowo ma znaczenie i ciężar gatunkowy - opresje docierać mogą z różnych miejsc – dobrze się przyjrzeć temu jak wyglądają struktury władzy i mechanizmy społeczne dookoła nas, posłuchać kto mówi: „czy to jest kolorowa prasa, kościół, ideologia, podświadomość, (…) marzenia o byciu gwiazdą – kto mówi?” – mówi Marlene Streeruwitz. O tym będę rozmawiać z Beatą Stasińską i Ewą Wieczorek. (Agnieszka Drotkiewicz)
Seks w wielkim mieście, 18 stycznia
Pisarka Katherine Mansfield (1888–1923) prowadziła dziennik. W 1917 roku zanotowała: „Gdy żyje się samotnie: Gdybym znalazła włos na chlebie posmarowanym miodem, wiedziałaby przynajmniej, że to mój własny włos.” Carrie Bradshaw pisze w jednym ze swoich felietonów: "Yeah, but when did it stop being fun and start being scary?". Czy w tekstach modernistycznej pisarki i fikcyjnej postaci – bohaterki Seksu w wielkim mieście zapisane jest wspólne doświadczenie kondycji kobiety-pisarki, wolnego strzelca? Mansfield uznawana jest za mistrzynię szczegółu, dostrzegania tego, co istotne w tym, co codzienne, poetyckiego opisu. „Powietrze było nieruchome, ale otworzywszy usta czuło się lekki chłód, zupełnie jak od szklanki z lodem, z której się jeszcze nie zaczęło pić.” W tych przenikliwie i pięknie opisanych dekoracjach odbija się samotność i rozpacz. Zmysłowa przyjemność z jedzenia ciastka sąsiaduje z okrutnym odrzuceniem starej panny przez społeczeństwo. Bohaterki Candace Bushnell, w pięknych ubraniach, oddychające nowojorskim powietrzem są nie tylko manekinami dla tychże strojów, czy też pretekstem do product placement. „Wszyscy powtarzali, że kobiety mają wybór, ale nie do końca tak było. Kobiety nie mogą korzystać z nieograniczonych możliwości (...) na świecie istnieją z grubsza dwa typy kobiet: te, za którymi mężczyźni szaleją, w których się zakochują, z którymi się żenią i za które płacą; i te, które z niewiadomych przyczyn nie wzbudzają takich uczuć, a przynajmniej wielkich namiętności, i partner nie chce stać się ich żywicielem.” Emancypacja, pisanie, pieniądze. To część tematów wspólnych Mansfield i Bushnell. Będziemy o nich rozmawiać z Sylwią Chutnik i Kazimierą Szczuką.
Idzie niebo ciemną nocą, 16 listopada
Wydana w 1935 roku Wędrówka Joanny Ewy Szelburg-Zarembiny była oszałamiającym sukcesem. Książka rozeszła się w wielkich nakładach, Polskie Radio przez 40 tygodni emitowało niezwykle popularne słuchowisko na jej podstawie. Emil Breiter pisał o Wędrówce... na pierwszej stronie „Wiadomości Literackich”. Krytycy porównywali Zarembinę do Virginii Woolf, Katherine Mansfield, Sigrid Undset.
Wędrówka Joanny jest w pewnym sensie powieścią drogi. Powieścią o dorastaniu, w które wpisana jest potrzeba emancypacji. Bardzo polityczna, a zarazem najdalsza od produkcyjnych tworów literackich. To książka pisana wszystkimi zmysłami, gęsta od obrazów, zaglądająca w mroczne zakamarki natury ludzkiej. Napisana z zachwycającą precyzją – nie znajduję w niej zbędnych słow. Elementy bajki w tej powieści dla dorosłych nie udziwniają jej, ale pomagają pozostać jej ciągle aktualną.
„Gwiazdki nie są do zabawy, tożby Nocka była zła! Ej! Usłyszy kot kulawy! Cicho bądźcie!... A, a, a…” – tak kończy się jeden z najbardziej znanych wierszy dla dzieci Ewy Szelburg-Zarembiny. „Strach od niej odszedł, ale spokój już do niej nie powrócił” – pisze w Wędrówce Joanny. „Zarembina rozbija bajkę, by z jej skorup, stworzyć nową opowieść” – mówi Anna Marchewka. Z nią i z Romanem Kurkiewiczem będziemy rozmawiać o Wędrówce Joanny.










