Aktualności

2010

2009

archiwum »

Repertuar

Repertuar w pdf

Newsletter

Teatr Dramatyczny online

Poleć stronę znajomym
Magda Fertacz

Nieznośnie lekko, czyli próba plagiatu

Miejsce: Mała Scena
Premiera: 2010-04-30
Daty pokazu:
Ceny: strefa A: , strefa B: , strefa C:

utwór inspirowany powieścią Milana Kundery Nieznośna lekkość bytu

reżyseria: Agnieszka Korytkowska-Mazur
dramaturgia: Magda Fertacz
scenografia: Anita Burdzińska
kostiumy: Agnieszka Stanasiuk
muzyka: Paweł Betley
reżyseria świateł i projekcje: Sylwester Łuczak
ruch sceniczny: Michał Piróg

występują:
Krzysztof Dracz, Katarzyna Figura, Sławomir Grzymkowski, Agata Kulesza, Paweł Miśkiewicz, Agnieszka Roszkowska, Ewa Telega

 

„Życie jest jednorazowe. Człowiek przeżywa wszystko po raz pierwszy i bez przygotowania. Nie ma żadnej możliwości, by sprawdzić, która decyzja jest lepsza, bo nie istnieje możliwość porównania. To tak, jakby aktor grał przedstawienie bez żadnej próby. Cóż może być warte życie, jeśli pierwsza próba już jest życiem ostatecznym? (…) Całkowity brak brzemienia sprawia, że człowiek staje się lżejszy od powietrza, wzlatuje w górę, oddala się od ziemi, od ziemskiego bytowania, staje się na wpół rzeczywisty, a jego ruchy są tyleż swobodne, co pozbawione znaczenia.” (Milan Kundera, Nieznośna lekkość bytu)
Gdybyśmy jednak dostali szansę powtórzenia pewnych wydarzeń. Każdy ból, każda rozkosz powtarzałyby się w tym samym porządku, wiele razy, nieskończenie wiele razy. Czy bylibyśmy dojrzalsi w naszych decyzjach? Czy dojrzałość jest możliwa do osiągnięcia? Czy można ją osiągnąć przez powtórzenie doświadczenia, przez sprawdzenie innych wariantów wydarzeń? Czy świadomość dokonanych wyborów sprawi, że dokonamy innych? Czy popełnimy te same błędy?  Jak uniknąć plagiatu naszych poprzednich wyborów, jeśli poruszamy się po omacku między zwykłym intelektualnym śmieciem a przeczuciami tego, co istotne. Nasz świat to świat dążący do bezpieczeństwa, które usypia czujność. Poczucie bezpieczeństwa relatywizuje także nasz gust. Stajemy się zakładnikami kiczu.
Kiczu, który jest parawanem zasłaniający śmierć. Kiczu, który przynależy do ludzkiego losu, staje się naszą codzienną moralnością. Jesteśmy mistrzami uwodzenia, zarówno w sferze prywatnej, jak i politycznej. Jesteśmy niewolnikami prawdy, która mówi o potrzebie przeglądania się w upiększającym zwierciadle, przekształcania własnego życia w dzieło sztuki. (Magda Fertacz i Agnieszka Korytkowska-Mazur)