Repertuar

Repertuar w pdf

Newsletter

Teatr Dramatyczny online

Poleć stronę znajomym
X

Poleć stronę

Wyślij

Wiadomość została wysłana. Dziękujemy!

Proszę czekać...

Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie za kilka minut.

fot. Jan Zamoyski

na zdjęciu: Adam Graczyk, Joanna Drozda, Marcin Bosak, Klara Bielawka

fot. Jan Zamoyski

na zdjęciu: Joanna Drozda, Adam Graczyk, Marcin Boska, Klara Bielawka

fot. Jan Zamoyski

na zdjęciu: Adam Graczyk

fot. Jan Zmaoyski

na zdjęciu: Klara Bielawka, Adam Graczyk

fot. Jan Zamoyski

na zdjęciu: Marcin Bosak

fot. Jan Zamoyski

na zdjęciu: Klara Bielawka

proj. Robert Czerniawski

Roland Barthes

Fragmenty dyskursu miłosnego

Miejsce: Mała Scena
Premiera: 2009-01-31
Daty pokazu: 24 września 2010 (19:30), 25 września 2010 (19:30), 26 września 2010 (19:30)
Ceny: strefa A: 45/35 zł, strefa B: 30/20 zł, strefa C: wejściówka - 17 zł

fot. Jan Zamoyski


przekład: Marek Bieńczyk
reżyseria i opracowanie muzyczne: Radosław Rychcik
scenografia: Łukasz Błażejewski
opracowanie tekstu i dramaturgia: Anna Herbut
choreografia: Dominika Knapik
produkcja: Sławomir Adamko
inspicjent, sufler: Barbara Zając
 
wystepują:
Klara Bielawka
Marcin Bosak
Joanna Drozda
Adam Graczyk

Fragmenty dyskursu miłosnego nie są historią miłosną czy filozofią zakochania. Ze strzępków myślowo-cielesnego dyskursu powstaje miłosna instalacja: archetypy i stereotypy, klisze zachowań, powtórzenia, ikony gestów, rzędy słów wyjętych ze skarbca miłosnego Imaginarium. Tutaj maniakalnie zakochany wkracza w sytuację erotyczną, tu tęskni za wiecznie nieobecnym ukochanym, tu zaraża widza afektem. Dusi się, krępowany nakazem i zakazem, buntuje się przeciwko cenzurowaniu miłosnej obsceny, gładkim scenkom rodzajowym, osamotnienieniu sentymentalności. Roznamiętniony i rozedrgany odrzuca reguły kulturalnej gry, która pozwala czerpać jedynie z rezerwuaru dozwolonych form miłosnej ekspresji. Niemożliwa okazuje się próba scalenia miłosnego doświadczenia – jedynym ratunkiem mogłoby być zapisywanie i wysławianie swojego cierpienia. Podmiot miłosny próbuje więc dojść do głosu: zakochane ciało krzyczy, histeryzuje, płacze, osuwa się w śmierć, wybuchając paroksyzmami rozpędzonego języka. Roland Barthes pisze: „kochać, to być w Dachau”. Graniczność doświadczenia na scenie wyostrza się w nagości przestrzeni, skrawkach mowy, kompulsywności ruchu i performerskim radykalizmie działania.